TAK TROCHE O WSZYSTKIM I O NICZYM
piątek, 20 stycznia 2012
PYTANIE

dlaczego kobiecie po rozwodzie z dwojka dzieci na utrzymaniu, pracujacej , dobrze sobie radzacej finansowo i ogolnie , jest  bardzo trudno ulozyc sobie na nowo zycie od strony prywatnej???

pytanie byc moze glupie , byc moze retoryczne ?

nie wiem i od dawna nie moge na nie znalezc odpowiedzi.

21:34, annacossenet , moje zycie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 września 2011
Zmiany w Zabolandji

Duzo sie zmienilo w Zabolandji przez te ostatnie kilka lat kiedy mnie tu nie bylo.

Rozwiodlam sie , prawie dwa lata temu, dzieci mi urosly , zmienilam ze dwa razy prace , mialam spore problemy finansowe i dopiero teraz zaczynam widziec swiatelko na koncu bardzo dlugiego tunelu.

Mam nowa , bardzo fajna i pasjonujaca prace , dzieci sa super chociaz Dudzia trzeba obserwowac , bo biedny cierpi po rozwodzie i nie umie sobie z tym poradzic, Mloda poszla do zerowki i jest bardzo dumna z tego , moje finanse powolutku sie stabilizuja i moje zycie prywatne nabiera jako takiej rownowagi.

Jutro Dudzio skonczy 10 lat!!!!

Rany Boskie , kiedy to zlecailo? Z tej okazji , organizujemu mu impreze z F. w duzej sali zabaw , gdzie sa roznego rodzaju nadmuchiwane zamki i inne pierdole do skakania , kostrukcje z lin do wdrapywania sie , przelazenia , wyplatywania sie , mini karting i sama jeszcze nie wiem co.

Doszlismy do wniosku z F. ze moze mu cos razem zorganizujemy , zawsze robilismy dwie rozne imprezy , jedna , z kolegami , u mnie w domu  druga z rodzina F. u niego. W tym roku postanowilismy zmienic to i na 10 urodziny zafundowac mu super impreze. Dudzeio zaprosil mnostwo kolegow i jest caly podekscytowany.

W ten weekend dzieci sa u F. , wiec zobacze je dopiero popoludniu. Juz sie przyzwyczailam do tego , ze w urodziny Dudzia nie mam dzieci w domu.

Na wsetp na razie bedzie tyle , poniewaz , musze troche posprzatac i przygotowac sie na impreze urodzinowa mojego syna.

10:41, annacossenet , moje zycie
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 kwietnia 2008
KSIEZNICZKA EMILKA

A to moja ksiezniczka na podwieczorku w zlobku( do ktorego nie chcodzi, ale byla zaproszona).

Podczas zabawy... 

z ciachem

a tu zdjecie z tatusiem na zeszlorocznym pikniku

a tu ja na slubie przyjaciol, dawno temu, kiedy bylam piekna i mloda...

12:55, annacossenet , Foto
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 stycznia 2008
WYJASNIENIE

Poniewaz ja jestem blondzia w niektorych sprawach, to teraz musze dopisac wstep do poprzedniego wpisu.

W lipcu chcielismy pozwiedzac region Szampanii, wiec pojechalismy do winnic i zwiedzalismy jedna z nich,oto oan , na wpisie wczesniejszym.

17:40, annacossenet , ja
Link Dodaj komentarz »
ZAPMONIANIE ZDJECIA Z WAKACJI

To ja stoje sobie pod beczka, dosyc spora, ktora mercier, zalozyciel marki, zawiozl do Paryza w 1900 roku na jakis konkurs, juz teraz nie pamietam.

Degustacja wysmienitego szampana, bylo bardzo goraco i trzy lampki prawie pod rzad , nie powiem , zaszumialo mi w glowie...

Tak sa oznakowane winnice danych mark

Dojrzewajace w sloncu winogrona...

A to jest slynna gotycka katedraw Reims od dupy strony

Dudek w kapeluszu Indiany Jons'a

Dudek cool w ogrodku fast food'u

Niesmialy mlodzieniec...

Bardzo smieszna fontanna, podobala sie nam

Mloda nabzdyczona

I to by bylo na tyle, reszte pokazemy innym razem.

17:37, annacossenet , Foto
Link Komentarze (4) »
DYLEMAT URODZINOWY
Mloda w poniedzialek konczy tzy lata!Bedziemy je obchodzic w niedziele i ja nie wiem jakie ciasto upiec!Nie mam pomyslow, ie chce z pracy brac ciasta,bo mam dosc ciagle tego samego, a sama jakos nie umiem wymslic cos oryginalnego.Jesli ktos zna jakies dobre przepisy,bardzo prosze sie nimi ze mna podzielic!Z gory dziekuje.
15:29, annacossenet , ja
Link Komentarze (2) »
piątek, 28 grudnia 2007
ZYCZENIA POSWIATECZNE I NOWOROCZNE

Spoznione, ale zawsze szczere, najlepsze zyczenia, pomyslnosci, spokoju, ciepla rodzinnego zycze Wam Ja z F. i Wredniakami!

Nie mialam czasu wczesniej, bo w pracy to jakis obled jest. Ludzie od poniedzialku(tydzien przed swietami)tworzyli gigantyczna kolejke,podwojna az na ulice, a sklep mamy spory.W wigilie wstalam o pierwszej w nocy, aby obudzic F. o drugiej, by mnie zawiozl na trzecia rano do  pracy zeby skonczyc o drugiej po poludniu.POtem biegiem do domu i w te pedy do tesciowej na wigilie.Pod koniec posilku lekko sie kiwalam , nie z nadmiaru alkoholu, bo jakbym sie napila to bym nawet nie dotrwala do dania glownego,ale ze zmeczenia.POtem mialam dwa dni wolnego na odespanie i od czwartku znowy do roboty na rano i tak do srody .Bede pracowac 7/7 i chyba na koncu padne trupem.

Ale glowa do gory, Nowy Rok nadchodzi i... napewno nic sie nie zmieni.

17:44, annacossenet , moje zycie
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 grudnia 2007
SWIATECZNY ZAPIER...

Nie mam czasu na nic!W pracy zpierdziel,ze szok, nawet nie wiem kiedy minal dzien i kiedy juz moge wracac do domu,to ze zmeczenia mi sie nawet nie chce ruszyc.W kolejce wygladam jak widmo, siedze z otepiala mina i gapie sie durnie w ciemne okno.Dobrze,ze wysiadam na koncowym,to przynajmniej nie musze sie wracac,jak przegapie stacje.

W domu nie ma swiatecznej goroczki,gdyz jedziemy do tesciowej i ja tylko zawoze deser wlasnorecznie...kupiony, ale w sklepie,w ktorym pracuje.Choinka stoi juz dobre dwa tygodnie i cieszy nasze oczy,mimo ze sztuczna.

Dzieci nie spokojne i podekscytowane wewnetrzenie,bo swieta,bo mikolaj,bo prezenty,bo jedziemy do babci i wogole mnostwo innych rzeczy.

Prezenty mamy juz kupione,wredniaki znowu beda rozpieszczone przez wszystkich,nas nie wylaczajac.

To by bylo na tyle  z samego rana.Kawke porosze...

07:32, annacossenet , moje zycie
Link Komentarze (2) »
czwartek, 06 grudnia 2007
OSZCZEDZAMY

Dzwonie do F. z zapytaniem, ze mozebysmy nie wydawali 50-ciu czy wiecej euro, ktorych nie mamy z powodu mojego chorobowego, na prawdziwa choinke, tylko ubizemy sztuczna co mamy w komorce.Na co padla odpowiedziec, ze po co oszczedzac na choince, skoro mozemy zaoszczedzic na moim gwiazdkowym prezencie!

Tia, hmmm...

16:09, annacossenet , F.
Link Komentarze (5) »
czwartek, 29 listopada 2007
HEJ HO, HEJ HO, DO PRACY BY SIE SZLO...

Tak , tak , koniec laby, jutro do roboty!Bylam dzis u lekarza,jak dobrze , ze w tym kraju ubezpieczenie za wszystko zwraca,i pan doktor powiedzial, ze moge wrocic do pracy.Takze jutro rano z usmiechem przyklejonym ide pracowac osiem godzin, w zimnie,z upierdliwymi klientami i jeszcze gorsza dyrekcja!Jupi Je!

***

Dzis Mlodziez zbudzila sie o barbazynskiej godzinie(dla niepracujacych)szostej i przyszla szemrac kolo loza malzenskiego.Przebudzilam sie, macam obok,wielka wyspa wznosi sie i opada, F.spi, otwieram oczy i widze dwie smetne i zaspane sylwetki na podlodze.
- Do waszych pokoi - Wybelkotalam i opadalam na poduszke.

Za kilka minut slysze Mloda wyjaca w nieboglosy, bo Dudek nie dal jej pozwolenia na wejscie w jego progi.Zalagodzilam sytuacje na ile moglam i znowu do wyra i tak do siodmej non stop.O siodmej budzik kazal wyspie wstaci byl spoko do osmej, kiedy ja wreszcie wstaje, zeby zaprowadzic wredniaki do szkoly i cioci.

Teraz ledwo na oczy patrze.Czekam na F. i potem spac, bo moj budzik bedzie dzwonil o 3h30 rano jutro.

No to milego wieczoru kochani,pa. 

18:53, annacossenet , moje zycie
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 26